sobota, 19 sierpień 2017 14:23

Andrzej Lebedev odpowiedział na pytania kibiców

Duży wywiad z obrońcą Dynamo Brześć o karierze, rodzinie, planach na przyszłość i o wielu innych rzeczach. 

Kto jest Twoim ulubionym piłkarzem?

– Nie ma takich. Podoba mi się, jak gra Sergio Ramos. Jest obrońcą tak jak ja, więc przyglądam się mu. To jest bardzo dobry zawodnik.

Jak myślisz, czy utrzymacie się w pierwszej trójce?

–Nikt nie ma zamiaru się poddawać. Chcemy to zrobić jeszcze raz i zagrać w Lidze Europy.

Gdzie są najlepsi kibice w kraju?

– Oczywiście, że w Dynamo Brześć!

Ulubiony gracz i klub?

– Ulubiony gracz – Sergio Ramos, ulubiony klub – Dynamo Brześć.

Twoja gra i poświęcenie są niesamowite. Często ma się wrażenie, że jesteś liderem. W piłce zwycięstwo jest zasługą poszczególnych osób czy też wynikiem spójności drużyny?

– Bez wątpienia główna jest spójność drużyny. Jeden w polu to nie wojownik. Gra drużynowa jest najważniejsza. I jeżeli drużyna jest w porządku, cała gra będzie w porządku. I będą dobre wyniki.

Dlaczego właśnie piąty numer wybrałeś?

– Jeszcze w Austrii wybrałem ten numer i przez trzy lata grałem pod tym numerem. Wszystko szło dobrze. Więc zdecydowałem również w Brześciu wziąć ten numer.

Ile miałeś lat, gdy zacząłeś grać w piłkę?

– Dziewięć. W Witebsku wstąpiłem do szkoły sportowej i zacząłem grać w piłkę nożną.

Gdzie planujesz zakończyć karierę?

– Prawdę mówiąc nie wiem. Zobaczymy… Może przeniosę się do „Real Madrytu” i tam zakończę karierę. (śmiech)

W ciągu ostatniego roku w drużynie odbyły się znaczne i stanowcze zmiany, przyszedł dobry trener, wielu wykwalifikowanych graczy, lecz drużyna znajduje się w środku tabeli i podczas gry nie zawsze wszystko idzie tak, jak by się chciało kibicom i, mam nadzieję, także graczom. W czym Twoim zdaniem tkwi przyczyna tego, że nie walczymy o nagrody w tym sezonie?

– Wraz z drużyną zmieniła się także struktura gry. Chcemy wziąć piłkę pod kontrolę, gramy w swoim rytmie. Nie wszystko szybko się układa. Ale z każdym meczem wychodzi coraz lepiej. Chyba zauważyliście to.

Kogo uważasz za najlepszego obrońcę centralnego w całej historii piłki nożnej?

– Nawet nie wiem. Obecnie, jak już mówiłem, podoba mi się gra Sergio Ramosa.

Co najbardziej utkwiło Ci w pamięci z austriackiego etapu kariery?

– Na samym początku, kiedy tylko przejechałem, trudno było być samemu. Po pierwsze, musiałem nauczyć się języka. Po drugie, byłem jeszcze bardzo młody i trzeba było od razu przyzwyczajać się do nowych warunków, przejść całą szkołę od akademii do głównego składu. Cenne doświadczenie, które właśnie najlepiej utkwiło mi w pamięci.

Czy zagrałbyś na pozycji bramkarza albo napastnika, jeżeliby to było by potrzebne dla drużyny?

– Jeżeli dla drużyny, zagrałbym.

Kogo byś nazwał najlepszym w drużynie?

– Dzisiaj podoba mi się Roman Vasiluk. Ma tyle lat, a niczym się nie różni od młodych piłkarzy. Trzeba u niego się uczyć: jak wygląda, jak trenuje… Dobrze, że taki gracz jest w naszej drużynie.

Komu kibicowałeś w dzieciństwie i komu teraz?

– Od dzieciństwa kibicowałem drużynie Real Madryt. Podobal mi się Luis Figo, nawet miałem jego koszulkę.

Jak lubisz spędzać wolny czas i czym wolisz się zajmować oprócz piłki?

– Lubię spędzać czas z rodziną, kiedy ona jest w Brześciu. Chodzę do parku. Jest tu fajna karuzela dla dziecka. W ogóle miasto jest piękne. Mogę pójśćć na bilard z przyjaciółmi, posiedzieć w kawiarni i napić kawy. Więcej niczym. A, jeszcze w domu lubię oglądać.

Kto otrzyma Złotą Piłkę w tym roku?

– Myślę, że Ronaldo.

Image result for рамос роналдо

Co było powodem, że kiedyś nie udało się podpisać kontraktu z mińskim Dynamo? Czy nie uważasz, że mistrzostwa Białorusi są krokiem wstecz po długim okresie kariery w Austrii?

– Nie udało się podpisać, ponieważ prawdopodobnie trener nie był pod wrażeniem mojej gry. Nie wyszło. Byłem tam przez tydzień, po czym powiedziano mi: „Będziemy w kontakcie”. Ekstarklasy nie uważam za krok wstecz. Mistrzostwa Białorusi umocniły się, a tym bardziej, że gram w ambitnej drużynie, która pragnie wiele osiągnąć. Co się tyczy warunków, graczy, sztabu trenerskiego i personelu – nie ma pytań. W tych austriackich drużynach, gdzie grałem, poziom organizacji jest gorszy, niż w Brześciu.

W jakiej drużynie chciałbyś zagrać w EPL?

– W Manchester United. Podoba mi się ich sposób gry, trener też tam jest dobry – Mourinho.

Jakie plany ma drużyna na bieżący sezon? Co chcielibyście osiągnąć?

– Nie chcę dużo mówić o planach. Powiem tak: zrobimy wszystko, co jest możliwe, aby nasi kibice byli zadowoleni z rezultatów sezonu.

Jaka jest Twoja ulubiona potrawa i ulubione miejsce w Brześciu?

– Draniki, a miejsce – Park 1 Maja. Tam spędzam najwięcej czasu z rodziną.

Kogo z piłkarzy klubu nazwałbyś liderem?

– Romana Vasilyuka, a jeszcze Artema Milevskiego. Dwie osoby, które już grały na wysokim szczeblu. Możemy uczyć się od nich.

Co uważasz za swoją silną stronę i nad czym trzeba jeszcze popracować?

– Muszę ćwiczyć prędkość i pierwsze podanie. Silną stroną jest, prawdopodobnie, gra głową, choć strzelić bramkę w Brześciu jeszcze się nie udało.

Czy nie przykro Ci, że obrońcy, w szczególności Ty, nie mogą być najlepszymi graczami meczu, a tym bardziej miesiąca? Chodzi o to, że całe uznanie należy się tym, kto zdobywa bramki. A o obronie zapominają w ogóle. Czy to nie jest krzywdzące?

–U nas bramkarz Jeremy ciągle jest uznawany za najlepszego gracza. A złość, żal… Prawdę mówiąc, nie obserwuję tego. Mi żona wszystko opowiada. Wracam do domu, a ona od razu zaczyna: „Andrzeju, nabrałeś tyle głosów, a tamten – tyle”. Ja w takich przypadkach zawsze mówię: „Julio, wyłącz telefon, nie patrz tam, proszę”. Kibicom lepiej wiadomo, kto zagrał dobrze, kto zaś gorzej.

Kto jest lepszy: Messi czy Ronaldo?

– Są jednakowi. To najlepsi gracze.

Ramos jest dla Ciebie aktorem, któremu należy się Oscar?

– Dlaczego aktorem? Prawdopodobnie w taki sposób gra na publikę. Najważniejsze jest to, że jest dobrym graczem.

Z kim z drużyny spędzasz najwięcej czasu?

– Wcześniej z Nikitą Bukatkinym. Nasze żony się przyjaźnią, dzieci też. Kiedy Nikita odszedł z drużyny, więcej czasu spędzam z drużyną w ogóle, a żona – z dzieckiem. Nasza drużyna jest przyjazna, zawsze można znaleźć towarzystwo. Z Pavlem Sedko i Alekseyem Legchilinym możemy wstąpić do kawiarni, pospacerować po mieście.

Kto zwycięży w Lidze Mistrzów?

– Moim zdaniem Real Madryt. Oceniając ich grę, którą pokazali z Barceloną, widać ich moc.

Jeśliby nie piłka nożna, jaki sportu byś uprawiał?

– Myślę, że tenis. Od dzieciństwa podobało mi się, jak gra Nadal. Jego wspaniała gra z Federerem. Zawsze siedziałem przed telewizorem, oglądałem gry i kibicowałem Nadalowi.

Andrzeju, spotkałem Ciebie przed ubiegłym mezem towarzyskim, szedłeś pieszo. Skrępowałem się poprosić o autograf. Czy dałbyś? I jesze: główna przyczyna, dlaczego nie jesteś teraz w Austrii?

– Oczywiście, że dałbym! Jestem otwartym człowiekiem i nigdy nie odmówię. Nie jestem w Austrii, gdyż skończył mi się kontrakt, i teraz mam umowę z Dynamo Brześć.

Od jakiego klubu zaczynałeś? Ile miałeś lat, gdy wyszedłeś na mecz w głównym składzie dorosłej drużyny?

– Zaczynałem od klubu Witebsk. Debiutowałem w składzie dorosłej drużyny w wieku 16 lat. Graliśmy na wyjeździe przeciwko BATE. Mecz zakończył się remisem 1:1. Ja wyszedłem na boisko w końcu gry na 15 minut, przy wyniku 1:0. Później Ruslan Usov wyrównał. Byłem bardzo zadowolony. Starsi mnie wspierali, pogratulowali później.

Jesteś jednym z podstawowych graczy, często trafiasz na początek meczu. Z kim z obrońców masz świetny kontakt na boisku w trakcie gry? Kogo z obrońców centralnych chcesz częściej widzieć w składzie? Czy jesteś gotowy zagrać w składzie Dynamo Brześć przeciwko swojej ulubionej drużyny z Europy? I z kim chętnie wymieniłbyś się koszulkami w końcu meczu?

– W naszej drużynie nie ma takich graczy, z którymi nie chciałbym wspólnie grać. Czy gotów jestem zagrać w składzie Dynamo Brześć przeciwko ulubionej drużyny z Europy? Oczewiście, że tak! Zawsze i wszędzie. Wymieniłbym się koszulkami z Ramosem, jeśli gralibyśmy z jego drużyną.

Najlepszy piłkarz Dynamo Brześć w historii klubu?

– Roman Vasiluk. To legenda. Niech nadal gra i cieszy kibiców. Wszystko staje się zrozumiałe, gdy podczas zmiany zawodnika cały stadion wstaje i klaszcze mu.

W jakim wieku planujesz zakończyć karierę?

– Jeszcze nie planuję kończyć kariery. Dopóki mam siły, będę grać.

Kim chciałeś zostać w dzieciństwie? Czy podoba Ci się atmosfera i kibice Dynamo Brześć?

– W dzieciństwie chciałem zostać piłkarzem. Ciągle grałem w piłkę na ulicy. Atmosfera jest szalona, szczególnie na meczach domowych. Czasem nawet na plecach czuję ciarki. Szczególnie kiedy wychodziliśmy z mińskim Dynamo grać o Puchar. Na przykład zdobyć Ligę Europy. Szkoda, że mieliśmy taki wynik, ale dziękuję kibicom, którzy do końca nas wspierali.

Pograłeśw Austrii. Jakie to było uczucie wychodzić na pole z opaską kapitana w meczach z Altachem? Czy ta decyzja trenera była zaskoczeniem dla ciebie?

- Władimir Iwanowicz podszedł do mnie jeszcze dzień przed meczem i powiedział, że wyprowadzę drużynę na pole. Nikita Bukatkin odszedł, Losza Gavrilovih miał kontuzję, Roma Vasiluk nie planował grać, a nasz Iwanowicz (Pavel Sedko) siedział na zamianie. Dlatego wybrali mnie. To było miłe.

Cieszysz się swoimi osiągnięciami? Co cię motywuje przed meczem?

- Po prostu cieszę się, że gram w takim dużym klubie i staram się cieszyć z każdego zwycięstwa. Najlepsza motywacja - to chęć zwyciężania. Nie lubię przegrywać.

Ciężko było budować karierę?

- Oczywiście, ciężko, ale nigdy nie poddawałem się, mimo tego, że były kontuzje. Czasami nie wychodziło, w niektórych drużynach siedziałem na ławce, ale zawsze starałem się i stopniowo zostałem graczem składu podstawowego.

Jak myślisz, Dynamo będzie z każdym sezonem silniejsze czy słabsze jednak?

- Dlaczego wszystko będzie gorzej? Ostatnie wyniki i gra drużyny, według mnie, pokazują, że postęp jest. Będziemy się starać, a Państwa zapraszamy na stadion i prosimy o wsparcie nas.

Czy ta drużyna w tym sezonie jest w stanie zdobyć miejsce w pierwszej trójce? Czy czujesz, że znajdujesz się w drużynie, która myśli tak jak Ty, która jest w stanie rozwiązywać ciężkie zadania? Co nowego wniósł do twojej gry Władimir Żurawiel?

- Oczywiście, jesteśmy w stanie. Po co w takim wypadku grać, jeśli nie pragniesz zdobywać wysokich miejsc? I drużyna u nas rzeczywiście ma jednakowe poglądy, wszyscy chcą zdobywać najwyższe miejsca. Władimir Iwanowicz nazwał moje błędy, pokazał na czym polega gra środkowego obrońcy, jak poruszać się z piłką, z którego miejsca lepiej podawać, gdzie można ryzykować. Ta nauka jest cały czas.

Na treningach spinnery kręci tylko Mila czy wszyscy?

- U Mili nie zabierzesz spinnera, on jeden siedzi w szatni i kręci. (śmiech)

Następny mecz

Stadion: ВЦСК 29.09.17 (piątek) 18:30
Vitebsk
Vitebsk
Dynamo Brest
Dynamo Brest
-:-

Portale społecznościowe

Reklama

banner audi

 

banner naroch

Ads