sobota, 21 marzec 2020 13:53

Pomeczowa konferencja prasowa Siergieja Kowalczuka

Po zakończeniu pierwszego meczu Highest League 2020 pomiędzy Dynamo Brześć i FC Smolevichi Siergiej Kowalczuk odpowiedział na pytania mediów.

- Niestety nie udało się osiągnąć pożądanego rezultatu. Rozumieliśmy, że będzie to bardzo trudna gra. Mając na uwadze niedawne 120-minutowe spotkanie w meczu pucharowym. Wiedziałem, że to wpłynie na sytuację, chociaż gracze o tym nie przypominali. Dlatego w meczach z takimi walczącymi drużynami trzeba strzelać szybkie bramki, które próbowaliśmy zdobyć. Niestety realizacja planu nie powiodła się. Chociaż było wiele momentów, aby zakończyć mecz zwycięstwem. Ale z drugiej strony, odgrywaliśmy się mając na uwadzę sytuację podczas spotkania, dlatego jest tak, jak jest.

Wydawało się, że zarówno na trybunach, jak i na boisku emocje się uspokoiły...

- Tak, trudno było wydobyć emocje. Chociaż po strzelonym golu, kiedy mogliśmy odgrać się, były już siły i emocje, momenty zaczęły pojawiać się częściej. Myślę, że wszystko nadejdzie. Są dobre momenty i pojawiają się, nie powiem, że spontanicznie. Oczywiste jest, że trudno jest przełamać obronę. Ale one się pojawiają. Tak więc nastąpi także ich realizacja.

Jesteśmy przyzwyczajeni do solidnego wsparcia na „Brzeskim”. A jakie to odczucie, gdy takie wsparcie nie jest słyszalne?

- Jest dość dziwie, choć musimy oddać hołd tym fanom, którzy przyszli. W obecnej sytuacji nie wszyscy zdecydują się pojawić na stadionie. Bez względu na to, ile osób przyjdzie, wciąż musimy próbować, walczyć i dać z siebie wszystko. Ale ogólnie rzecz biorąc, wrażenia są zupełnie inne ...

Następny mecz

Stadion: OKS „Brzeski” 04.04.20 (sobota) 19:30
Dynamo-Brześć
Dynamo-Brześć
Slavia Mozyr
Slavia Mozyr
-:-

Portale społecznościowe