niedziela, 15 marzec 2020 22:51

Pomeczowa konferencja prasowa Siergieja Kowalczuka

Po ciężkim zwycięstwie w dwumeczowej konfrontacji uzyskanej w serii 11-metrowych strzałów trener Dynamo Brześć Siergiej Kowalczuk odpowiedział na pytania mediów.

- To był raczej trudny mecz. W sumie tak jak i pierwsza gra w Brześciu. „Isloch” to dobrze zorganizowana drużyna: trudno było otworzyć obronę przeciwnika. Chociaż stwarzyliśmy dobre momenty. Dzisiaj brakowało nam umiejętności wykonawczych. Było wiele niedociągnięć związanych, moim zdaniem, z polem. Jeśli w Super Pucharze było mokro z powodu deszczu, dlatego piłka była szybsza i lepsza, dziś walczyliśmy ze sobą, z piłką i boiskiem. W każdym razie oddaliśmy dużo energii. Zwycięstwo w rzutach karnych to już spory łut szczęścia, ale wciąż jestem wdzięczny chłopakom, ponieważ walczyli do końca, chcieli strzelić gola w 90-mininutowej grze i w dogrywce. Nie wszystko się udało, więc trzeba było docierać do półfinałów poprzez rzuty karne.

Łaptiew jest zazwyczaj graczem w składzie początkowym. Dlaczego dzisiaj on wyszedł na zamianę

- To była nasza decyzja. Były pewne przemyślenia, ale nie wszystko, co zaplanowaliśmy, wyszło. W każdym razie Denis, wychodząc na zamianę, może grać dość skutecznie.

Dlaczego Sadovsky nie znalazł się na liście?

- Już jutro będzie pracować wspólnie z drużyną. Miał mikrouraz.

 

Następny mecz

Stadion: OKS „Brzeski” 04.04.20 (sobota) 19:30
Dynamo-Brześć
Dynamo-Brześć
Slavia Mozyr
Slavia Mozyr
-:-

Portale społecznościowe