piątek, 30 marzec 2018 11:31

Druga drużyna zaczyna sezon w Soligorsku

W piątek 30 marca druga drużyna  "Dynamo-Brześć" zaczyna sezon meczem przeciwko  "Shachtior", który odbędzie się w Soligorsku na sztucznej murawie stadionu  "Shachtior" i zacznie się o godzinie 15:00.

Przed wyjazdem główny trener Siergiej Kuźminicz opowiedział, w jakiej kondycji drużyna zaczyna 2018 rok.

- Mieliśmy obozy piłkarskie w Polsce, gdzie dobrze popracowaliśmy. Nasi nowicjusze Maks Łotysz, Włodziemierz Miedwiedź i Aleksy Antilewski bez żadnych problemów dołączyli do drużyny, tak że podchodzimy do mistrzostw rezerwy w gotowości bojowej. No i do mistrzostw licencjonowania starszego wieku - to jest nasz podstawowy turniej.

Na niego liczą, dlatego że on ma możliwość wyjścia do młodzieżowej Ligi Mistrzów?

- Tak, dokładnie. Będziemy rozwiązywać to zadanie, oddamy wszystkie siły na to, ale w turnieju drugich drużyn nie będziemy odmawiać się od wzniosłych celów. W zeszłym sezonie zajmowaliśmy drugie miejsce, tak że mamy do czego dążyć. W tym miesiącu mamy osiem meczów, nie jest to łatwe dla piłkarzy, będzie rotacja. Czwartego kwietnia rozegramy pierwszy domowy mecz z  "Luczem". W tym meczu, oczywiście, zagrają piłkarze, którzy nie trafili  na mecz młodzieżowych mistrzostw. Dima Sibilew, Wowa Miedźwiedź, Maks Smolewski, Kiriłł Czerniawski i inne będą szykować się na szósty kwietnia, kiedy rozpocznie się sezon licencjonowania.

Radosław Łatał już wymienił piłkarzy, którzy pomogą nam w Soligorsku. W 2018 roku bez pomocy pierwszej drużyny będzie trudno.

Generalnie, mistrzostwa drugich drużyn - to dość specyficzny turniej. Dzisiaj mogę oglądać mecz, gdzie po stronie rywala gra pięciu piłkarzy z pierwszej drużyny, a jutro na boisko żaden nie wyjdzie. Pewnie, że oglądamy mecze, analizujemy, szukamy słabych miejsc w ataku, obronie, przy standardach, ale przyszło trzech-czterech piłkarzy ze składu podstawowego i już całkiem inna drużyna jest.

Co Pan może powiedzieć na temat nowego trenera Dmitrija Mozolewskiego?

- Widać, że mu się tu podoba. To jest porządny, sumienny człowiek. Rywalizowaliśmy, kiedy  jeszcze w  "Witebsku" byłem. Nas wtedy Chackiewicz trenował i Dima za  "Dynamo-Brześć" strzelił pod sam koniec meczu, przyniósł zwycięstwo swojej drużynie. Powiedziałem do niego: "Dmitrij Dmitrijewicz, jesteś winien mi pieniądze. Nie dostałem wtedy premii". Również pamięta tą chwilę, śmieje się. Generalnie, zarówno skład, jak i trenerski sztab jest bardzo dobry.

Następny mecz

21.04.19 (niedziela) 17:00
Energetik-BGU
Energetik-BGU
Dynamo-Brześć
Dynamo-Brześć
-:-

Portale społecznościowe